close
list

Szczególnym obowiązkiem, który spoczywa na redaktorach naczelnych dzienników jest publikowanie listów gończych. Na szczęście taka konieczność nie występuje zbyt często, ale jeśli już się pojawi to warto właściwie wypełnić ten obowiązek i nie narażać się na odpowiedzialność.

Listy gończe nie często pojawiają się w dziennikach i – chciałoby  się powiedzieć – słusznie. Ukrywających się sprawców jest co niemiara, a publikowanie nadmiernej ilości listów gończych doprowadziłoby do absurdu. Tak więc środek ten stosuje się do sprawców, którzy popełnili najcięższe przestępstwa.

… listy piszą

List gończy dotyczy takiego podejrzanego lub oskarżonego, wobec którego sąd lub prokurator wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. Jego treść określają przepisy procedury karnej. W liście gończym wskazuje się przede wszystkim: kto postanowił o jego wydaniu, personalia sprawcy, jego rysopisu, znaki szczególne, miejsca zamieszkania i pracy, jego zdjęcie oraz jaki czym zarzuca się poszukiwanemu.

Decyzję o opublikowaniu listu gończego w konkretnym dzienniku podejmuje prokurator lub sąd. Obowiązkiem redaktora naczelnego będzie jego nieodpłatna publikacja.

Tylko dzienniki

Prawo prasowe odnosi się wyraźnie do dziennika, a więc odmowa redaktora naczelnego czasopisma, tygodnika czy kwartalnika nie będzie postrzegana jako niewywiązanie się z obowiązku.

Termin publikacji

Termin publikacji listu gończego ustalają sąd lub prokurator, np. przez wskazanie daty bądź numeru dziennika; może on być także uzgodniony z redakcją. W praktyce bywa różnie, a brak uzgodnień nie wymaga podania przyczyn.

Kto odpowiada za treść listu gończego?

List gończy pomimo, iż jego treść nie jest dziełem dziennikarza stanowi materiał prasowy, który może być komentowany i podlega sprostowaniu. Nie stanowi natomiast materiału redakcyjnego – więc ani redaktor ani wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za jego treść czy formę.

Pamiętaj o zasadzie domniemania niewinności

Dziennikarski komentarz do treści listu gończego, czy nawet tytuł artykułu, w którym list się znajdzie muszą być wyważone. Sprawca korzysta z zasady domniemania niewinności, w związku z czym może się zdarzyć, że dziennikarz naruszy dobra osobiste poszukiwanego, pomówi go lub znieważy.

Pieniądz

Co prawda list gończy musi być opublikowany nieodpłatnie, jednak nie będzie to oznaczało, że środków za publikację redakcja nie odzyska. Nie można spodziewać się szybkiego zwrotu kosztów. Sprawcę najpierw trzeba schwytać i osadzić, a w wyroku skazującym sąd musi wskazać że skazany ma obowiązek pokryć koszty poniesione na publikacje listu gończego.

Krnąbrny naczelny

Nie wywiązanie się przez redaktora naczelnego z obowiązku opublikowania listu gończego (np. poprzez odmowę, publikację po terminie, publikację listu w taki sposób, że nie można odczytać jego treści) może spowodować ukaranie go grzywną lub ograniczeniem wolności.

Nie znajdzie również uzasadnienia odmowa redaktora naczelnego publikacji listu gończego, gdy będzie wskazywał sądowi lub prokuratorowi, ze istnieje inna możliwość rozpowszechnienia wiadomości o poszukiwaniu sprawcy, gdy zasłoni się sprzecznością z linią programową dziennika lub odeśle do innego pisma.

Wydrukuj
Tags : list gończynaczelny

Dodaj komentarz